niedziela, 29 września 2013

,,Salla''cz.2

Z krzaka wyskoczyła bestia miała ona chyba z trzy metry wysokości i jeden metr grubości .
Cała była zielona a z oczu leciała jej żółta maź .
-Bleeeee - powiedziała +Patrycja  tak jak by za chwile miała się zrzygać
-Spokojnie , nic wam nie zrobię chciałem się tylko przywitać i....-powiedziała BESTIA
-Skąd mamy mieć pewność ,że nic nam nie zrobisz (...)Wyglądasz podejrzanie-powiedziała ZUZA
-Yyyyy....Jestem  zielonym wojownikiem i bronię tego lasu - powiedział jąkając się
-Nie ufam ci - powiedziała +Patrycja 
-Ja też - powiedziała ZUZA i  złapała +Patrycja   za rękę
-I dobrze !!!!SALLA!!!-powiedziała BESTIA
I nagle z jego ręki  wyszła małą wróżka taka całą zielona.
-To jest Salla, możecie jej ufać....kazała mi tak powiedzieć, ja was bym już zjadł-przerwał oblizując się- ale
Salla zakazała mi was pożerać,szkoda-dokończył
-Hej nazywam się Salla jestem najmniejszą wróżką na świecie -powiedziała
-Uszczypnij mniee - powiedziała ZUZA nie udając udziwnienia
-A co nie mówiłam, że wróżki istnieją- powiedziała +Patrycja skacząc z radości
I nic nie mówiąc siostrze podbiegła do wróżki.
Gdy nagle Salla zmieniła się w taką samą bestie co obok niej i jednym ruchem ręki rzuciła w stronę +Patrycji
sieć , a ta automatycznie się w niej poplątała.
-Ej!! Co ty robisz -powiedziała ZUZA
-Ha...Będę miała obiad-powiedziała BESTIA DRUGA
-A ...bym zapomniała...masz daje ci tą karteczkę...jeśli chcerz uratować swoją siostre to szukaj czarownika o imieniu takim samym jak ja czyli Salla..i każ mu przekazać, że jeśli nie pojawi się u mnie za 2 dni to jego znajoma umrze ..-i kończąc swoją mowę zamkneła oczy i powiedziała coś pod nosem i  znikła razem z bestią i z +Patrycją
-Co ja teraz pocznę ?-pomyślała ZUZA ,chowając twarz w ręce
I właśnie w tym momencie nad jej głową zaczął padać deszcz.

RESZTA W CZ.3

,,Salla''cz.1

   Na ulicy Kotłowskiej nr 13 mieszkały dwie księżniczki  +Patrycja  i Zuzanna .
Ich mama nazywała się Sandra i ciągle pracowała , przez co jej córki nie spędzały prawie w ogóle z nią czasu. Trudno mówi się taki był ich los(..)
  Pewnego wiosennego dnia +Patrycja  i Zuzanna poszły do lasu by przewietrzyć się. Po paru godzinach zabawy w lesie miały wrócić do domu bo robiło się ciemno. Lecz Zuzanna zabłądziła .
   Obydwie się rozpłakały od razu , niby co teraz miały zrobić ....Wokół nic nie było słychać była cisza.
Gdy nagle zaczęły obydwie słyszeć głośne kroki. Było to kroki podobne do słonia....
   -Hallo jest tam ktoś? -zapytała ZUZA
Nagle kroki ucichły.
-Może GO przegoniłam ?-pomyślała ZUZA
-Nie ma go już? - spytała +Patrycja 
-Chyba go przegoniłam- powiedziała ZUZA
I już chciała oddechnąć  z ulgą, gdy nagle z krzaków wyskoczyło ..


RESZTA W CZ.2

sobota, 28 września 2013

,,W Zielonym domku '' cz.2 Ostatnia

OMG!(O mój boże)- pomyślała +Patrycja Turowska
Ten chłopczyk nie miał twarzy!!
Tam gdzie my mamy oczy, nos, usta to on nic nie miał.
BYŁ TO CZŁOWIEK BEZ TWARZY
Nagle sobie przypomniała o  legendzie
,,Uważaj w lesie,gdzie niebezpieczeństw jest tak wiele 
bo tam chodzi człowiek co twarzy NIE MA WIELE!''
-To musi być jego syn- pomyślała
-I co?! Zaraz zapewne zaczniesz uciekać- powiedział chłopiec
-A właśnie, że nie- powiedziała +Patrycja Turowska udając odważną.
Widać było,że na twarzy chłopca był wyraz zdziwienia.
-Dobra ...Chcesz wiedzieć całą prawdę ?-zapytał się
-Tak- odrzekła stanowczo
-Mój tata człowiek bez twarzy powiedział mi,że ja jak on umrze będę musiał zabijać ludzi,ale ja nie chciałem.
Powiedziałem mu o tym a ten dał mi lanie i kazał iść do pokoju.Więc rano wymknąłem się z domu i zacząłem uciekać jak najdalej jego.
-Jakie to smutne...-pomyślała +Patrycja Turowska
I nic nie mówiąc podeszła do chłopca i usiadła koło niego.
-Nazywam się David a ty?-zapytał
-Jestem +Patrycja  i mieszkam tutaj w lesie -powiedziała
Siedzieli tak chwile w milczeniu gdy nagle David chwyciła +Patrycje za rękę
-Jeszcze nigdy nie widziałem takiej sympatycznej osoby jak ty- powiedział
+Patrycja  z wzruszenia pocałowało go w czoło i mocno przytuliła tak jak by nigdy w życiu nie usłyszała takiego komplementu....

KONIEC

,,W Zielonym domku ''cz.1

   Za górami za lasami w samym środku lasu był zielony dom.
Mieszkała w nim czarodziejka +Patrycja Turowska.
Była ona czarodziejką niezwykle pięknej urody ...
Dostała piętnaście razy z rzędu miss czarodziejek .
   Pewnego dnia gdy +Patrycja Turowska  zbierała grzyby, usłyszała wołanie kogoś o pomoc.
Jak najszybciej mogła założyła swoje białe adidasy i ruszyła z pomoca ile sił w nogach .
Wołanie było coraz bliżej jej ,była pewna ,ze zaraz może komuś pomorze.
   Nagle po swoim biegu zobaczyła małego chłopca siedzącego na skale z twarzą ukrytą w dłonach.
-Co ci jest  ?-spytała
-Jestem taki brzydki, nikt z mojejklasy mnie nie lubi !-powiedział nie odwracają wzroku ze swoich rąk .
-Na pewno nie jesteś ! Pokaż swoją twarz !- powiedziała +Patrycja Turowska
-Szykuj się na szok -powiedział..
    Wstał i zrobił jeden krok i się obrócił......
To co zobaczyła nie widziała jeszcze nigdy w życiu ...
RESZTA W CZ.2
Dobranoc :#