wtorek, 1 października 2013

,,Salla ''cz.4

 Wielki pokój wielkości słonia ......
Na ścianach były poprzyklejane zdjęcia jej i +Patrycji
-To chyba nasz wielbiciel-pomyślała ZUZA
Fajną ma chatę......
Taką wielką jak moja sypialnia.....
-Poszukajmy kuchni- postanowiła ZUZA
Kuchnia znajdowała się trochę dalej...
Byłą cała z drewna...
-Ohydne wnętrze - pomyślała
Na stoliku stała gazteka o nazwie,, CZARODZIEJE Z DNIA MOCY""
-O co kaman?- pomyślała
-Może to sen, może tylko w śnie porwali moją siostrę...?-myślała
Zamknęła o czy i po sześciu sekundach je otwarła..
Dalej znajdowała się w tej okropnej kuchni...
-Jednak to nie sen- oznajmiła
Usłyszała za soba kroki odwróciła się i...
Ujrzała... małego człowieka ,wielkości krzesła ..
Miał ona na sobie niebieski płaszcz w gwiazdki żółte...
Miał też on siwą brodę....taką długą jak roszpunka XD
-Czekałem na ciebie- oznajmił wolnym tonem
-A ja czekałam na ciebie chłopie ,ile można czekać ?Musiałam sam się ruszyć.... -oznajmiła ZUZA
-Yyyy...-zastanowił się- ty wiesz kim jestem ?-oznjamił
-Tak... czarodziejem -powiedziała ZUZA
-NIE!!! Jestem twoim....

RESZTA W CZ.5

2 komentarze: