piątek, 18 października 2013

NARAZIE ZAMYKAM

narazie będzie ...
blog nieaktywny..
jak już to tylko czasen...:)

KONIEC BARBIE


Wybaczcie ale BARBIE dalej nie będzie...bo zgubiłam gdzieś lalkę BARBIE ...:(

Więc niedługo inne...opowiadanko...
POZDRAWIAM :)

sobota, 12 października 2013

,,Barbie''cz.2 (Historia Holly)

-Moja historia zaczyna się.....
W hurtowni tak jak każdej zabawce.
Byłam wtedy podekscytowana bo pierwszy raz w życiu zobaczyłam świat tak o byłam małym plastikiem na Początku.
To było niezwykłe..
Ale gdy ciężarówka mnie i moje siostry miała wieść do domu ..wypadałam z ciężarówki...
Oczywiście..Było to koszmarne ,bolesne i niewyobrażalne żebym przeżyła..
Ale przeżyłam...
I na ulicy znalazł mnie jakiś mały chłopiec..
Taki smutny
Więc się do niego uśmiechnełam
Wiem, że to zakazane ale ....
On uśmiechną się też i mocno mnie przytulił...
To było takie niesamowite..
Jak my zabawki potrafimy ucieszyć nie jedno dziecko...
Byłam szczęśliwa..aż do dnia gdy chłopczyk ten umarł..był chory na RAKA
A jego rodzice nie mieli kółek* by zapłacić za leczenie..
Umarł przytulając się do mnie..
Potem jego rodzice oddali mnie Katty za darmo bo ja im przynosiłam złe wspomnienia...
I tak się tutaj znalazłam..
Tu eż jestem szczęśliwa..
Ale o chłopcu będę pamiętać do końca życia...
Był to mój pierwszy właściciel
I pierwsza osoba przez którą złamałam kodeks...-odrzekła ponuro Holly


...-odrzekła ponuro Holly


piątek, 11 października 2013

,,Barbie'' cz.1

Koło New Yorku w małym domku mieszkała sobie dziewczyna Katty z rodzicami.
Dziewczynka ta miała duże problemy z oddychaniem, zawsze musiała czymś się zajmować.
Więc rodzice kupili jej lalę ,,Barbie''( nie wiedząc że ona jest żywa)
Dziewczynka z tego się bardzo ucieszyła i od razu ubrała swoją lalkę w piękną sukienkę.
-Mamo , tato dziękuje wam- powiedziała Katty nie ukrywając łez szczęścia
W końcu miała prawdziwą przyjaciółkę.
-Ustawie ją na największej półce wraz z wróżką Holly - oznajmiła Katty
-Dobrze połóż ją szybko i choć bo spóźnimy się na badania.-powiedziała mama Katy bacznie patrząc na zegarek.
-Pa !Pa! Barbie -powiedziała Katty i wyszła razem z mamą i tatą z domu.
..........
Dopiero wtedy Barbie poczuła, że jest bezpieczna.
-Ojej jaka ta sukienka jest śliczna-oznajmiła
-Cicho! Nie przechwalaj się mała tylko dlatego,ze jesteś tu nowa- powiedział zegar wiszący w pokoju Katty
-Ej....Zeguś bądź miły dla gościa...To przecież Barbie !Najpopularniejsza lalka na świecie-oznajmiła Holly
Barbie trochę zamieszana przesunęła się bliżej Holly.
-To ty jesteś Holly?!- spytała się Barbie
-Tak dziecko..Jestem Holly a ty pewnie Barbie- powiedziała z podziwem Holly
-Tak- powiedziała Barbie czerwieniąc się
-Mogłaś by mi opowiedzieć swoją historię...to ja ci potem opowiem swoja- powiedziała Holly
Barbie połykając ślinę wzięła głęboki oddech
-Urodziłam się w hurtowni...tak jak każda inna lalka
Miałam na początku życie w sklepie....tak jak każdy z nas
Byłam za trzema półkami...bo byłam tak zwana na ,,zapasie''
I pewnego dnia taka małą dziewczyna powiedziała że chce mnie..
Ucieszyłam się w duchu, bo nie możemy pokazywać swoich ruchów przy ludziach.....
Ojciec jej wyglądał jak typowy nachlany człowiek*..
Odpowiedział jej, że chętnie..
Bardzo się ucieszyłam....
Gdy byliśmy u niej w domu....
Była tam też jej mama ...stara ..brzydka.....wredna...
Od razu gdy się dowiedziała, ze jej mąż kupił nową zabawkę dla córki...
Zaczęła krzyczeć i uderzać pięściami o stół tak, że zaczął lecieć jej czerwony płyn**..
Od razu ona i jej mąż zostawili swoją córkę samą i pojechali na pogotowie...
Gdy była sama dziewczynka ....szepnęła mi, że jej mama jest chora psychicznie..
Następnego dnia jej mama sprzedała mnie na targu ..rodzicom Katty-powiedziała Barbie na koniec płacząc.
-Tym razem nie pożałujesz ...-powiedziała Holly zatroskanym wzrokiem na Barbie.
-A twoja historia jaka jest- spytała Barbie dalej płacząc
-Moja historia zaczyna się.....

RESZTA W CZ.2
*nachlany człowiek-pijak
**czerwony płyn-krew

 
Barbie trochę zamieszana przesunęła się bliżej Holly.

Mam nadzieje że się podoba...i że zobaczycie potem cz.2
I że zostawisz komentarz...:P

czwartek, 10 października 2013

Opowieść BARBIE już niedługo..

Już niedługo ukaże się kolejna historyjka ,,Barbie''
Bądź przygotowany na przygody ..
o której nawet nie śniłeś
O to fragment :
Koło New Yorku w małym domku mieszkała sobie dziewczyna z rodzicami.
Dziewczynka ta miała duże problemy z oddychaniem, zawsze musiała czymś się zajmować.
Więc rodzice kupili jej lalę ,,Barbie''( nie wiedząc że ona jest żywa)
Więcej nie będę wam zdradzać zobaczycie sami ...
Miłego dnia...
Wielki przytulas ode mnie !!



wtorek, 8 października 2013

CZEKANIE NA KOLEJNE OPOWIADANIA :#

Wiem...
Musicie trochę poczekać zanim dam kolejne opowiadania :)
Wiem, że to trudne ale...nie macie wyjścia xD
Pozdrawiam
PS:
Pytania do BLOGA
TO zapraszam do komentarzy :)

piątek, 4 października 2013

,,SALLA'' cz.6 KONIEC SERII

W tej kopercie był list!! Od demona SALLA!!
-Tato boję się -powiedziała ZUZA chowając się za jego plecami .
-Spokojnie -odrzekł ojciec choć widać w nim było zdenerwowanie.
Otworzył list i przeczytał jego treść:
,,Drogi Brzydki Czarowniku
Widzę,że ZUZA już przyszła to dobrze się składa, bo 
jutro chcę cię widzieć u mnie !!
Bo inaczej zginie +Patrycja
Nie żartuje!!
Pozdrawia
KRÓL DEMONÓW
SALLA ''
-Tato!!!!-co teraz
-Nie wiem...Będę musiał sam walczyć...-odrzekł-idź spać- dodał
-Dobranoc- odrzekła ZUZA i poszła spać (......)

-Pobudka !Idziemy ratować +Patrycje
-No już wstaje!
Szli przez las około godzinę gdy  nagle zobaczyli wzgórze a na nim wielki czerwony zamek !!
-TO to to miejsce- spytała się ZUZA
-Tak..-odrzekła SALLA połykając ślinę
Znów szli  pod górkę gdy nagle pojawili się na arenie
-Przygotował się- odrzekł ojciec ZUZY
Nagle z jakiegoś otworu wyleciał SALLA`taki jaki zapamiętała go ZUZA
cały zielony i ohydny
Zostawił on  +Patrycje koło ZUZY gdzie zaczęły się przytulania ..
-Czas zacząć walkę-odrzekł SALLA (DEMON) i zaczął biegnąc w stronę  SALLI (CZAROWNIKA)
Zaczełą się walka...było widać,że demon jest silniejszy...
Nagle ZUZA sobie przypomniała sobie słowa ojca
Jeżeli chcesz coś z całego serca to  to na pewno się spełni..
I nagle ZUZA przypomniała sobie o głazie po drodze, który widziała.
Mocno w myślał prosiła o to by ten głaz przyleciał i zniszczył tego demona.
I tak się stało...
Demon rozbłysną na wszystkie strony świata i  nie było go już nigdzie widać....

-Jest zwycięstwo - krzyknęli wszyscy z radości...
Wszystko było już szczęśliwe, SALLA zamieszkał u dziewczynek , ZUZA opowiedziała swoją przygodę +Patrycji a te historie tak się je podobały,że jadała wtedy zawsze popcorn.

KONIEC
(Dziękuje tym co czytali całą opowieść !!)

,,Salla'' cz.5

-No kim jesteś dziadzie- przerywa mu ZUZA
-Jestem.. twoim.....ojcem-odpowiada szeptem
-CO?!!- ZUZIA mówi okrzykiem jak by nie mogła powstrzymać się od płaczu
-Przecież mój tata zginął w lesie- zamyśliła się- ale jego ciała nie odnaleziono ..-powiedziała ponuro
-Więc...nie będziesz na mnie mówiła dziadzie ?-zapytał niepokojąc się
-Oczywiście, że nie będę już tak mówić- odrzekła
I w jednej chwili przytuliła się do swego ojca, którego nie widziała osiem lat
-Ojcze! A co z +Patrycją przecież ona jest...no wiesz...uwięziona- odrzekła
-Hymm .....  A kto ją uwięził ?- zapytał
-Jakieś dziwolągi.....mówiło jedno z nich, że ma tak na imię jak ty -powiedziała ZUZA
-SALLA ...demon.....o nie... czarna moc....diabeł wcielony!! - szeptał do siebie czarownik
-To co robimy..tato- powiedziała ZUZA
-Muszę cię nauczyć mocy..-odrzekł
-Yyyy Tato halo tu ziemia !!?! Tu jest ziemia a nie kosmos- odrzekła ZUZA i po swojej mowie zaczeła się śmiać
-Zobaczymy !!Patrz na to!!-powiedział SALLA i nagle zaczął latać w powietrzu
- O M G!!!-powiedziała ZUZA nie wierząc własnym oczom ...
Nagle z nów wrócił na ziemię...
-Żeby to zrobić musisz zamknąć oczy i pomyśleć o wszystkim co jest leciutkie i nagle gdy z zamkniętymi oczami poczujesz, że się unosisz to otóż oczy...a gdy będziesz chciała zlecieć na dół myśl o czymś ciężkim, ale tym co by powoli spadało w dół...-powiedział
Zuza wykonała błyskawicznie polecenie..
-Ale jak ja to zrobiłam ?- spytała się SALLI
-Masz to rodzinne ...a +Patrycja  też tak może -odrzekł
   Wymienili się uśmiechem gdy nagle zadzwonił dzwonek. Tata Zuzy otworzył drzwi stał w nich listonosz i dał SALLI kopertę i pożegnał się..
W kopercie znajdował się....

RESZTA W CZ.6


wtorek, 1 października 2013

,,Salla ''cz.4

 Wielki pokój wielkości słonia ......
Na ścianach były poprzyklejane zdjęcia jej i +Patrycji
-To chyba nasz wielbiciel-pomyślała ZUZA
Fajną ma chatę......
Taką wielką jak moja sypialnia.....
-Poszukajmy kuchni- postanowiła ZUZA
Kuchnia znajdowała się trochę dalej...
Byłą cała z drewna...
-Ohydne wnętrze - pomyślała
Na stoliku stała gazteka o nazwie,, CZARODZIEJE Z DNIA MOCY""
-O co kaman?- pomyślała
-Może to sen, może tylko w śnie porwali moją siostrę...?-myślała
Zamknęła o czy i po sześciu sekundach je otwarła..
Dalej znajdowała się w tej okropnej kuchni...
-Jednak to nie sen- oznajmiła
Usłyszała za soba kroki odwróciła się i...
Ujrzała... małego człowieka ,wielkości krzesła ..
Miał ona na sobie niebieski płaszcz w gwiazdki żółte...
Miał też on siwą brodę....taką długą jak roszpunka XD
-Czekałem na ciebie- oznajmił wolnym tonem
-A ja czekałam na ciebie chłopie ,ile można czekać ?Musiałam sam się ruszyć.... -oznajmiła ZUZA
-Yyyy...-zastanowił się- ty wiesz kim jestem ?-oznjamił
-Tak... czarodziejem -powiedziała ZUZA
-NIE!!! Jestem twoim....

RESZTA W CZ.5

,,Salla''cz.3

-LOL!! - powiedziała ZUZA najgłośniej jak mogła.
Co miało robić niby teraz w czasie tej ulewy..
Jak znaleźć  tego czarownika SALLA..
-Hymmmmmmm- myśli ZUZA
-Karteczka!-powiedziała sama do siebie
Wyciągnęła z kieszeni karteczkę, spadające na nią krople wody w ogóle jej nie zmoczyły.
Otworzyła ją
,,Jeśli chcesz znaleść czarownika SALLA
to musisz powiedzieć trzy razy SALLA, SALLA, SALLA!
Uwaga źle wypowiedziane słowa mogą spowodować burze!!!''
-Spoko!!!- pomyślała ZUZA
SALLA , SALLA, SALLA ,SALLA , SALLA, SALLASALLA , SALLA, SALLA- powiedziała!!
I nagle przed nią pojawiła się zielona strzałka...prowadziła ona na północ . Poszła za nią .
Zaczęło pojawiać sie więcej strzałek i coraz więcej.
Aż dotarła do wodospadu ....
-Ale piękny -pomyślała
Obok tego wodospadu był mały domek ..
Podbiegła do niego otworzyła drzwi i ujrzała....

RESZTA W CZ.4

niedziela, 29 września 2013

,,Salla''cz.2

Z krzaka wyskoczyła bestia miała ona chyba z trzy metry wysokości i jeden metr grubości .
Cała była zielona a z oczu leciała jej żółta maź .
-Bleeeee - powiedziała +Patrycja  tak jak by za chwile miała się zrzygać
-Spokojnie , nic wam nie zrobię chciałem się tylko przywitać i....-powiedziała BESTIA
-Skąd mamy mieć pewność ,że nic nam nie zrobisz (...)Wyglądasz podejrzanie-powiedziała ZUZA
-Yyyyy....Jestem  zielonym wojownikiem i bronię tego lasu - powiedział jąkając się
-Nie ufam ci - powiedziała +Patrycja 
-Ja też - powiedziała ZUZA i  złapała +Patrycja   za rękę
-I dobrze !!!!SALLA!!!-powiedziała BESTIA
I nagle z jego ręki  wyszła małą wróżka taka całą zielona.
-To jest Salla, możecie jej ufać....kazała mi tak powiedzieć, ja was bym już zjadł-przerwał oblizując się- ale
Salla zakazała mi was pożerać,szkoda-dokończył
-Hej nazywam się Salla jestem najmniejszą wróżką na świecie -powiedziała
-Uszczypnij mniee - powiedziała ZUZA nie udając udziwnienia
-A co nie mówiłam, że wróżki istnieją- powiedziała +Patrycja skacząc z radości
I nic nie mówiąc siostrze podbiegła do wróżki.
Gdy nagle Salla zmieniła się w taką samą bestie co obok niej i jednym ruchem ręki rzuciła w stronę +Patrycji
sieć , a ta automatycznie się w niej poplątała.
-Ej!! Co ty robisz -powiedziała ZUZA
-Ha...Będę miała obiad-powiedziała BESTIA DRUGA
-A ...bym zapomniała...masz daje ci tą karteczkę...jeśli chcerz uratować swoją siostre to szukaj czarownika o imieniu takim samym jak ja czyli Salla..i każ mu przekazać, że jeśli nie pojawi się u mnie za 2 dni to jego znajoma umrze ..-i kończąc swoją mowę zamkneła oczy i powiedziała coś pod nosem i  znikła razem z bestią i z +Patrycją
-Co ja teraz pocznę ?-pomyślała ZUZA ,chowając twarz w ręce
I właśnie w tym momencie nad jej głową zaczął padać deszcz.

RESZTA W CZ.3

,,Salla''cz.1

   Na ulicy Kotłowskiej nr 13 mieszkały dwie księżniczki  +Patrycja  i Zuzanna .
Ich mama nazywała się Sandra i ciągle pracowała , przez co jej córki nie spędzały prawie w ogóle z nią czasu. Trudno mówi się taki był ich los(..)
  Pewnego wiosennego dnia +Patrycja  i Zuzanna poszły do lasu by przewietrzyć się. Po paru godzinach zabawy w lesie miały wrócić do domu bo robiło się ciemno. Lecz Zuzanna zabłądziła .
   Obydwie się rozpłakały od razu , niby co teraz miały zrobić ....Wokół nic nie było słychać była cisza.
Gdy nagle zaczęły obydwie słyszeć głośne kroki. Było to kroki podobne do słonia....
   -Hallo jest tam ktoś? -zapytała ZUZA
Nagle kroki ucichły.
-Może GO przegoniłam ?-pomyślała ZUZA
-Nie ma go już? - spytała +Patrycja 
-Chyba go przegoniłam- powiedziała ZUZA
I już chciała oddechnąć  z ulgą, gdy nagle z krzaków wyskoczyło ..


RESZTA W CZ.2

sobota, 28 września 2013

,,W Zielonym domku '' cz.2 Ostatnia

OMG!(O mój boże)- pomyślała +Patrycja Turowska
Ten chłopczyk nie miał twarzy!!
Tam gdzie my mamy oczy, nos, usta to on nic nie miał.
BYŁ TO CZŁOWIEK BEZ TWARZY
Nagle sobie przypomniała o  legendzie
,,Uważaj w lesie,gdzie niebezpieczeństw jest tak wiele 
bo tam chodzi człowiek co twarzy NIE MA WIELE!''
-To musi być jego syn- pomyślała
-I co?! Zaraz zapewne zaczniesz uciekać- powiedział chłopiec
-A właśnie, że nie- powiedziała +Patrycja Turowska udając odważną.
Widać było,że na twarzy chłopca był wyraz zdziwienia.
-Dobra ...Chcesz wiedzieć całą prawdę ?-zapytał się
-Tak- odrzekła stanowczo
-Mój tata człowiek bez twarzy powiedział mi,że ja jak on umrze będę musiał zabijać ludzi,ale ja nie chciałem.
Powiedziałem mu o tym a ten dał mi lanie i kazał iść do pokoju.Więc rano wymknąłem się z domu i zacząłem uciekać jak najdalej jego.
-Jakie to smutne...-pomyślała +Patrycja Turowska
I nic nie mówiąc podeszła do chłopca i usiadła koło niego.
-Nazywam się David a ty?-zapytał
-Jestem +Patrycja  i mieszkam tutaj w lesie -powiedziała
Siedzieli tak chwile w milczeniu gdy nagle David chwyciła +Patrycje za rękę
-Jeszcze nigdy nie widziałem takiej sympatycznej osoby jak ty- powiedział
+Patrycja  z wzruszenia pocałowało go w czoło i mocno przytuliła tak jak by nigdy w życiu nie usłyszała takiego komplementu....

KONIEC

,,W Zielonym domku ''cz.1

   Za górami za lasami w samym środku lasu był zielony dom.
Mieszkała w nim czarodziejka +Patrycja Turowska.
Była ona czarodziejką niezwykle pięknej urody ...
Dostała piętnaście razy z rzędu miss czarodziejek .
   Pewnego dnia gdy +Patrycja Turowska  zbierała grzyby, usłyszała wołanie kogoś o pomoc.
Jak najszybciej mogła założyła swoje białe adidasy i ruszyła z pomoca ile sił w nogach .
Wołanie było coraz bliżej jej ,była pewna ,ze zaraz może komuś pomorze.
   Nagle po swoim biegu zobaczyła małego chłopca siedzącego na skale z twarzą ukrytą w dłonach.
-Co ci jest  ?-spytała
-Jestem taki brzydki, nikt z mojejklasy mnie nie lubi !-powiedział nie odwracają wzroku ze swoich rąk .
-Na pewno nie jesteś ! Pokaż swoją twarz !- powiedziała +Patrycja Turowska
-Szykuj się na szok -powiedział..
    Wstał i zrobił jeden krok i się obrócił......
To co zobaczyła nie widziała jeszcze nigdy w życiu ...
RESZTA W CZ.2
Dobranoc :#